piątek, 1 marca 2013

Pasta z tuńczyka

W ostatni weekend zainspirowana zostałam przez Kasię S i jej przepis na blogu Kasia S w kuchni na pomidorową pastę z tuńczyka. Postanowiłam zmodyfikować trochę przepis pod kątem zawartości naszej lodówki i tak powstała:
* PASTA Z TUŃCZYKA, DYMKI, SUSZONYCH POMIDORÓW I RZEŻUCHY *
mało atrakcyjny wygląda, ale smak boski :)
INFO
  • posiłek: śniadanie, kolacja, drugie śniadanie, impreza
  • gatunek: sałatka, pasta
  • mięso: nie
  • ilość porcji: 2-4
  • kalorie w całości: ok. 380 kcal.
  • czas przygotowania: 15 min. + 2 godz. schładzania
SKŁADNIKI
  • tuńczyk w sosie własnym 1 puszka (130 g po odsączeniu z zalewy)
  • cebula dymka 3 szt. (70 g)
  • szczypior z 3 szt. dymki (40 g)
  • suszone pomidory w oliwie 40 g
  • oliwa z pomidorów 3 łyżki (18 g)
  • rzeżucha 30 g
  • liście świeżej bazylii 10 g
  • sól, pieprz czarny mielony
PRZYGOTOWANIE
  1. Cebulę zmiksować w blenderze z dodatkiem 1 łyżki oliwy.
  2. Przełożyć cebulę do miski.
  3. Szczypior i rzeżuchę zmiksować w blenderze z dodatkiem 1 łyżki oliwy.
  4. Przełożyć zieleninę do miski z cebulą.
  5. Tuńczyka odsączyć z zalewy i zmiksować w blenderze z dodatkiem 1 łyżki oliwy.
  6. Przełożyć tuńczyka do miski z warzywami.
  7. Suszone pomidory wyjąć z oliwy i zmiksować w blenderze.
  8. Przełożyć pomidory do miski z warzywami i tuńczykiem.
  9. Drobno posiekać liście bazylii i dodać je do miski.
  10. Całość dobrze wymieszać.
  11. Spróbować i dodać do smaku sól i pieprz czarny mielony.
  12. Schłodzić w lodówce przez minimum 2 godziny.
  13. Podawać z pieczywem lub np. na łódeczkach z cykorii.
* SMACZNEGO *
nie zmiksowałam dokładnie składników, bo nie lubię jednolitych past, a lubię widzieć, co jem ;)
POMOCNICZE INFORMACJE
  1. Zamiast tuńczyka w sosie własnym można użyć tuńczyka w oleju, ale trzeba dobrze odsączyć rybę.
  2. Rzeżuchę kiełkuję w kiełkownicy, ale można kupić ją w sklepach.
  3. Można dodać więcej pomidorów suszonych (ja miałam akurat końcówkę).
  4. Zamiast dymki można użyć zwykłej cebuli.
  5. Dodatek oliwy do miksowania warzyw pomaga je rozdrobnić.
  6. Liście bazylii pokroiłam dość drobno, ale nie blenderowałam, aby były wyczuwalne w paście.
  7. Jeżeli do blendera nie jest dołączony mały kielich, to wszystkie składniki można włożyć do miski i zblenderować je wszystkie razem "stopą" blendera.

2 komentarze:

  1. lubię wszelkiego rodzaju smarowidła na chleb, bo te wszystkie sklepowe serki już mi się znudziły. Tej paście mówię zdecydowane tak!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie pasty i w mojej kuchni też goszczą...
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń