poniedziałek, 13 lutego 2012

Letnia sałatka z kuskusem i tuńczykiem

Jest luty, zima głęboka, a za oknem -18 stopni Celsjusza i niżej. W razie nagłej potrzeby słońca i lata należy stosować poniższą miksturę magiczną. Uwarzona we własnej kuchni pozwoli na chwilę przenieść się w cieplejsze rejony świata :)
* LETNIA  SAŁATKA  Z  KUSKUSEM  I  TUŃCZYKIEM *
sałatka żółta (jak słońce) z czerwoną (jak maki) papryką :)
INFO
  • posiłek: śniadanie, drugie śniadanie, kolacja, impreza
  • gatunek: sałatka
  • mięso: tak/nie (ryba)
  • ilość porcji: 3 "drugośniadaniowe" lub kilkanaście "imprezowych"
  • kalorie w całości: ok. 1800 kcal
  • czas przygotowania: 20 min.
SKŁADNIKI

      A. sałatka
  • kasza kuskus 100 g (suchej)
  • tuńczyk w oleju 130 g (1 puszka)
  • papryka 0,75 szt. (120 g)
  • cebula 0,5 szt. (50 g)
  • marynowany imbir do sushi 15 g
  • rosół/kostka rosołowa do ugotowania kuskusa
      B. dressing
  • sok z cytryny 20 g (0,5 szt.)
  • oliwa chilli 2 łyżeczki (10 g)
  • czosnek 1 ząbek (mały)
  • sól 0,5 łyżeczki
  • cukier 0,5 łyżeczki
PRZYGOTOWANIE
  1. Kuskus "ugotować" w rosole według przepisu na opakowaniu w misce, w której przyrządzane będzie danie. Wzruszyć kaszę widelcem, kiedy będzie gotowa.
  2. Pokroić drobno cebulę i marynowany imbir, a paprykę w grubszą kostkę.
  3. Tuńczyka odsączyć z oleju i przepłukać wodą.
  4. Połączyć kaszę z tuńczykiem, cebula i papryką. Dobrze wymieszać.
  5. Do małego słoiczka wlać sok z cytryny i oliwę. Dodać cukier, sól oraz obrany i przeciśnięty przez praskę czosnek.
  6. Zakręcić słoiczek i mocno nim potrząsnąć, aby składniki dressingu się połączyły.
  7. Polać sałatkę dressingiem i dobrze wymieszać.
* SMACZNEGO *

POMOCNICZE INFORMACJE
  1. Zamiast tuńczyka w oleju można użyć tuńczyka w sosie własnym. Zmniejszy się kaloryczność sałatki.
  2. Ostrość dressingu zależy od ostrości oliwy chilli. Jeśli jest "słaba" to można dodać do dressingu pieprz lub paprykę w proszku.
  3. Pasującymi dodatkami będą również świeża, drobno posiekana mięta.

1 komentarz:

  1. muszę tego spróbować! zapraszam na blog o gotowaniu mojego męża www.cookfighter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń